Dzisiaj jest czwartek 27 lipiec - 208 dzień roku, do końca pozostało 157 dni.
Imieniny: Aureli, Pantaleon, Antuza, Natalia, Bertold, Laurenty, Wszebor, Lilia, Julia, Lilla, Gaja
  • Hasło:
  • Zapamiętaj mnie
NASI PARTNERZY

KATEGORIE

Kartka dnia
SZYBKIE MENU

STATYSTYKI
Wiersze
Szukany wiersz:
Poeta:
 A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W X Z Ż 
  • Adam Asnyk
    Ja ciebie kocham!
    ja ciebie kocham! Ach te słowa
    Tak dziwnie w moim sercu brzmią.
    Miałażby wrócić wiosna nowa?
    I zbudzić kwiaty, co w nim spią?
    Miałbym w miłości cud uwierzyć,
    jak Łazarz z grobu mego wstać?
    Młodzieńczy, dawny kształt odświeżyć,
    Z rąk twoich nowe życie brać?

    Ja ciebie kocham! czyż być może?
    Czy mnie nie zwodzi złudzeń moc?
    Ach nie! bo jasną zorzę widzę
    I pierzchającą widzę noc!
    I wszystko we mnie inne, świeże,
    Zwątpienia w sercu stopniał lód,
    I znowu pragnę - kocham - wierzę -
    Wierzę w miłości wieczny cud!

    Ja ciebie kocham! Świat się zmienia,
    Zakwita szczęściem od tych słów,
    I tak jak w pierwszych dniach stworzenia
    Przybiera ślubną szatę znów!
    A dusza skrzydła znów dostaje,
    Już jej nie ściga ziemski żal _
    I w elizejskie leci gaje,
    I tonie pośród światła fal!
     
  • Jadwiga Ruth Charlewska
    Ja i ufo
    Nocka czarną, ciemną, głuchą
    Na mój ogród spadło Ufo.
    Pewnie zepsuł im się talerz,
    Lub nie chcieli lecieć dalej.

    I wylazły dwie pokraki,
    Każdy inny, taki siaki.
    Miały oczy jak szpareczki,
    Ręce cienkie jak niteczki,
    Nosy grube jak cebula,
    Każdy futrem się otulał,
    Włosy mieli krótko ścięte
    I ogony jak diablęta.

    Dziwili się w gęstym mroku, że na ziemi taki spokój.

    Ja przez okno ich widziałam
    I zupełnie się nie bałam.
     
  • Jan Brzechwa
    Jajko
    Było sobie raz jajko mądrzejsze od kury.
    Kura wyłazi ze skóry,
    Prosi, błaga, namawia: "Bądź głupsze!"
    Lecz co można poradzić, kiedy ktoś się uprze?

    Kura martwi się bardzo i nad jajkiem gdacze,
    A ono powiada, że jest kacze.

    Kura prosi serdecznie i szczerze:
    "Nie trzęś się, bo będziesz nieświeże."
    A ono właśnie się trzęsie
    I mówi, że jest gęsie.

    Kura do niego zwraca się z nauką,
    Że jajka łatwo się tłuką,
    A ono powiada, że to bajka,
    Bo w wapnie trzyma się jajka.

    Kura czule namawia: "Chodź, to cię wysiedzę."
    A ono ucieka za miedzę,
    Kładzie się na grządkę pustą
    I oświadcza, że będzie kapustą.

    Kura powiada: "Nie chodź na ulicę,
    Bo zrobią z ciebie jajecznicę."
    A jajko na to najbezczelniej:
    "Na ulicy nie ma patelni."

    Kura mówi: "Ostrożnie! To gorąca woda!"
    A jajko na to: "Zimna woda! Szkoda!"
    Wskoczyło do ukropu z miną bardzo hardą I ugotowało się na twardo.
     
  • Jan Brzechwa
    Jak rozmawiać trzeba z psem
    Wy nie wiecie, a ja wiem,
    Jak rozmawiać trzeba z psem,

    Bo poznałem język psi,
    Gdy mieszkałem w pewnej wsi.

    A więc wołam: - Do mnie, psie!
    I już pies odzywa się.

    Potem wołam: - Hop-sa-sa!
    I już mam przy sobie psa.

    A gdy powiem: - Cicho leż!
    Leżę ja i pies mój też.

    Kiedy dłoń wyciągam doń,
    Grzecznie liże moją dłoń.

    I zabawnie szczerzy kły,
    Choć nie bywa nigdy zły.

    Gdy psu kość dam - pies ją ssie,
    Bo to są zwyczaje psie.

    Gdy pisałem wierszyk ten,
    Pies u nóg mych zapadł w sen,

    Potem wstał, wyprężył grzbiet,
    Żebym z nim na spacer szedł.

    Szliśmy razem - ja i on,
    Pies postraszył stado wron,

    Potem biegł zwyczajem psim,
    A ja biegłem razem z nim.

    On ujadał. A ja nie.
    Pies i tak rozumie mnie,

    Pies rozumie, bo ja wiem,
    Jak rozmawiać trzeba z psem.
     
  • Jan Brzechwa
    Jasne jak słońce
    Gdy pełzną dwa zaskrońce,
    Z nich każdy ogon ma.
    To jasne jest jak słońce
    I jak dwa razy dwa.

    Gdy wierzgnąć kogoś koń chce,
    W tył wierzga, a nie w przód.
    To jasne jest jak słońce,
    To proste jest jak drut.

    Kij zawsze ma dwa końce,
    A sroka nogi dwie,
    To jasne jest jak słońce
    I każdy o tym wie.

    Gdy grać na trąbie słoń chce,
    Nie potrzebuje nut,
    To jasne jest jak słońce,
    To proste jest jak drut.

    Lecz co dzień, zanim zasnę,
    Zamyślam się przed snem:
    Choć słońce takie jasne,
    Cóż ja o słońcu wiem?
     
  • Adam Asnyk
    Jedni i drudzy
    Są jedni, którzy wiecznie za czymś gonią,
    Za jakąś marą szczęścia nadpowietrzną,
    W próżnej gonitwie siły swoje trwonią,

    Lecz żyją walką serdeczną.

    I całą kolej złudzeń i zawodów
    Przechodzą razem z rozkoszą i trwogą,
    I wszystkie kwiaty zrywają z ogrodów,

    I depczą pod swoją nogą.

    Są inni, którzy płyną bez oporu
    Na fali życia unoszeni w ciemność,
    Niby spokojni i zimni z pozoru,

    Bo widzą walki daremność.

    Zrzekli się cierpień i szczęścia się zrzekli,
    Zgadując zdradę w każdym losu darze,
    Przed swoim sercem jednak nie uciekli,

    I własne serce ich karze!

    Gdy się potkają gdzie w ostatniej chwili
    Jedni i drudzy przy otwartym grobie,
    Żałują, czemu inaczej nie żyli,

    Wzajemnie zazdroszczą sobie.
     
  • Jadwiga Ruth Charlewska
    Jesienny pajączek
    Tkał pajączek nitkę srebrną,
    Było babie lato.
    Jesień piękna jak królewna
    Malowała kwiaty.

    Ubierała drzewom liście
    Przepyszną purpurą,
    Było cicho i złociście,
    Chmurka mknęła górą.

    Świat się mienił kolorami,
    W rozgwieżdżone noce
    W sadach miękkie jak aksamit
    Spadały owoce.

    Jarzębiny czerwieniały,
    Wiatr leszczyny zginał,
    A pajączek zwinny, mały
    Siatkę swą rozpinał.

    A gdy utkał nitkę długą,
    Z klonu pożółkłego
    Wspiął się księżycową smugą
    Do nieba samego.
     
  • Jan Brzechwa
    Jest serca kraj
    Jest serca kraj na modrej morza fali,
    gdzie Centaur dzikiej poucza mądrości,
    gdzie bór indyjskie rozwiesza wonności
    i w wodospadach rzeka się krysztali.
    Tam żyjesz Ty - i Bóg mi Cię zazdrości -
    weźmie Cię - gdy serce moje spali...
     
  • Jan Brzechwa
    Jeż
    Idzie jeż, idzie jeż,
    Może ciebie pokłuć też!

    Pyta wróbel: "Panie jeżu,
    Co to pan ma na kołnierzu?"

    "Mam ja igły, ostre igły,
    Bo mnie wróble nie ostrzygły!"

    Idzie jeż, idzie jeż,
    Może ciebie pokłuć też!

    Zoczył jeża młody szczygieł:
    "Po co panu tyle igieł?"

    "Mam ja igły, ostre igły,
    Żeby kłuć niegrzeczne szczygły!"

    Sroka też ma kłopot świeży:
    "Po co pan się tak najeżył?"

    "Mam ja igły, ostre igły,
    Będę z igieł robił widły!"

    Wzięła sroka nogi za pas:
    "Tyle wideł! Taki zapas!"

    W dziesięć chwil już była na wsi:
    "Ludzie moi najłaskawsi,

    Otwierajcie drzwi sosnowe,
    Dostaniecie widły nowe!"
     

Regulamin | Kontakt | Polityka Cookies

.:: Copyright © 2009-2017 ekarteczka All Rights Reserved. Powered ekarteczka.pl ::.N
54.224.109.48 -> czas generowania strony: 0.0193848609924 sek.
[Polecamy] Kartki | Kartki Walentynkowe

statystyka