Dzisiaj jest wtorek 17 styczeń - 17 dzień roku, do końca pozostało 348 dni.
Imieniny: Antoni, Jan, Alba, Rościsław, Przemił
  • Hasło:
  • Zapamiętaj mnie
NASI PARTNERZY

KATEGORIE

Kartka dnia
SZYBKIE MENU

STATYSTYKI
Wiersze
Szukany wiersz:
Poeta:
 A B C Ć D E F G H I J K L Ł M N O P R S Ś T U W X Z Ż 
  • Julian Tuwim
    Gabryś
    Był raz głupi Gabryś. A wiecie, co robił?
    Kiedy konie żarły, on im owies drobił.
    Sitem wodę czerpał, ptaki uczył fruwać,
    Poszedł do kowala: kozy chciał podkuwać.

    Czapką kwiat nakrywał, kiedy deszczyk rosił,
    Liczył dziury w płocie, drwa do lasu nosił.

    Zimą domek z lodu zbudował przed chatą:
    "Będę miał - powiada - mieszkanie na lato".
    Gdy go słońce piekło, to na słońce dmuchał,
    A za topór chwytał, gdy go gryzła mucha.
    A tatusia pytał, czy mu księżyc kupi...
    Taki był ten Gabryś. A jaki? No, głupi.
     
  • Julian Tuwim
    Gdyby
    Gdyby ze wszystkich na świecie drzew
    Zrobić jedno olbrzymie drzewo,
    Jedno drzewo pod samo niebo,
    A ze wszystkich na świecie rzek
    Taką rzekę, że jeden brzeg
    Byłby o milion mil od drugiego,
    A głęboką - że coś strasznego!
    I gdyby ze wszystkich na świecie małp
    Zrobić jedną małpę nad małpy,
    Taką małpę, że ten, co chciałby
    Spojrzeć na nią choć jeden raz,
    Musiałby patrzyć przez cały czas.
    Całe życie musiałby patrzyć
    I co najmniej tysiąc lat żyć! -
    I gdyby ta małpa aż spod nieba
    Zeskoczyła z tego drzewa
    Do tej rzeki - tej największej
    I najszerszej, i najgłębszej,
    Takiej wielkiej, że jej nigdy
    Nie obejmie ludzki mózg -
    Jaki to byłby -
    Jaki to byłby -
    Jaki to byłby
    PLUSK!!!
     
  • Julian Tuwim
    Gdybym był krzakiem...
    gdybym był krzakiem świeżych, najczerwieńszych róż,
    A umieją one świeże być! czerwone!
    Ty- oczy tylko tak jak umiesz zmruż,
    a na ten rozkaz twój spłonę.

    I choćby szary, martwy, stał się ze mnie proch,
    i beznadziejna gruda z mogilnego dołu,
    Ty- znowu przyćmij tym zmrużeniem wzrok,
    A róże trysną z popiołu.
     
  • Adam Asnyk
    Gdybym był młodszy
    Gdybym był młodszy, dziewczyno,
    Gdybym był młodszy!
    Piłbym, ach, wtenczas nie wino,
    Lecz spojrzeń twoich najsłodszy
    Nektar, dziewczyno!

    Ty byś mnie kochała,
    Jasny aniele...
    Na tę myśl pierś mi zadrżała,
    Bo widzę szczęścia za wiele,
    Gdybyś kochała!

    Gwiazd bym nie szukał na niebie
    Ani miesiąca,
    Ale bym patrzał na ciebie,
    Boś więcej promieniejąca
    Od gwiazd na niebie!

    Wzgardziłbym słońca jasnością
    I wiosny tchnieniem,
    A żyłbym twoją miłością,
    Boś ty jest moim natchnieniem
    I słońc jasnością.

    Ale już jestem ze stary,
    Bym mógł, dzieweczko,
    Zażądać serca ofiary,
    Więc bawię tylko piosneczką,
    Bom już za stary!

    Uciekam od ciebie z dala,
    Motylu złoty!
    Bo duma mi nie pozwala
    Cierpieć, więc pełen tęsknoty
    Uciekam z dala.

    Śmieję się i piję wino
    Mieszane z łzami,
    I patrzę, piękna dziewczyno,
    W swą przeszłość pokrytą mgłami,
    I pije wino...
     
  • Jan Brzechwa
    Globus
    W szkole
    Na stole
    Stał globus -
    Wielkości arbuza.
    Aż tu naraz jakiś łobuz
    Nabił mu guza.
    Z tego wynikła
    Historia całkiem niezwykła:

    Siedlce wpadły do Krakowa,
    Kraków zmienił się w jezioro,
    Nowy Targ za San się schował,
    A San urósł w górę sporą.

    Tatry, nagle wywrócone,
    Okazały się w dolinie,
    Wieprz popłynął w inną stronę
    I zawadził aż o Gdynię.

    Tam gdzie wpierw płynęła Wisła,
    Wyskoczyła wielka góra,
    Rzeka Bzura całkiem prysła,
    A powstała góra Bzura.

    Stary Giewont zląkł się wielce
    I przykucnął pod parkanem,
    Każdy myślał, że to Kielce,
    A to było Zakopane.

    Łódź pobiegła pod Opole
    W jakichś bardzo ważnych sprawach -
    Tylko nikt nie wiedział w szkole,
    Gdzie podziała się Warszawa.

    Nie było jej na Śląsku ani w Poznańskim,
    Ani na Pomorzu, ani pod Gdańskiem,
    Ani na Ziemiach Zachodnich,
    Ani na północ od nich,
    Ani blisko, ani daleko,
    Ani nad żadną rzeką,
    Ani nad żadnym z mórz.
    Po prostu przepadła - i już!

    Trzeba prędko oddać globus do naprawy,
    Bo nie może Polska istnieć bez Warszawy!
     
  • Jan Brzechwa
    Głowa w piasku
    Dla uniknięcia domowych niesnasek
    Struś schował głowę w piasek.
    Tymczasem szła pani strusiowa.
    - A któż to ukrywa tu się?
    A któż to przede mną się chowa?
    Poznaję pióra strusie,
    A po piórach poznaję osobę.
    I mówiąc to kolnęła strusia dziobem.
    - Tuś, mój mężusiu, tuś!
    Struś skoczył jak oparzony,
    Bo to wcale nie był mąż tej żony,
    Tylko zupełnie inny struś.

    Strusiowa widząc nieporozumienie
    Przepraszała strusia szalenie,
    On zaś jęknął: - Rozumiem pomyłkę, rzecz prosta,
    Ale com dostał, tom dostał.

    No widzisz, kochany głuptasku,
    Pomyśl, czy watro chować głowę w piasku?
     
  • Julian Tuwim
    Gorące mleko
    Każą pić gorące mleko,
    Chłopca mdli na widok mleka.
    W gardle więźnie spazm wściekłości:
    Nie chcę mleka! Nie chcę mleka!

    Zęby w odmęt zieloności
    Rozwierzganą wtargnąć bandą,
    Na chłopczyka przed werandą
    Czterech dzikich Siouxow czeka.

    W parujące, z kożuchami,
    Dmucha wódz ich zrozpaczony.
    Rozpluskaną szklanką mleka
    Wolny obłok niebem goni.
     
  • Ada Kopcińska-Niewiadomska
    Gramy?
    - Nie ma słońca,
    gdzieś uciekło.
    Tu jest niebo. A tu piekło.
    Kredą oddzielę, co moje, co twoje.
    Skuś baba na dziada.
    Skuś!

    Mamo! Chce wygrać dziś z tobą,
    chcę całe mieć niebo,
    ze słonkiem - i już!
    - A jak słońce
    zza chmurki wywołasz, mądralo?

    - Hmm...
    Ono sobie tam leniuchuje.
    Może ma tej zabawy dość?
    Idzie burza.

    - Już dudni! Jak wóz drabiniasty
    po kamieniach chmurek się toczy.
    Potem słonko przyjdzie po tęczowej linie.
    - Grajmy lepiej w kolory, to burza szybciej minie!
     
  • Jan Brzechwa
    Grzebień i szczotka
    Jurek bardzo był niedbały,
    Aż się ciotki zamartwiały,
    Aż ze złości ciotki chudły:
    "Masz nie włosy, tylko kudły,
    Potargane, rozczochrane,
    To są rzeczy niesłychane!
    Raz się uczesz, raz przynajmniej,
    Dużo czasu to nie zajmie,
    Masz tu szczotkę, masz tu grzebień,
    Musisz zacząć dbać o siebie."

    Grzebień zęby szczerzy,
    A szczotka się jeży:
    "Czesz się, Jerzy, jak należy,
    Czesz się, Jerzy, jak należy!"

    Poszedł Jurek raz przy święcie
    Do kolegów na przyjęcie,
    Oczywiście - nieczesany,
    Potargany, rozczochrany,
    Dzwoni - chciałby wejść do środka
    - Patrzy: grzebień, patrzy: szczotka!

    Grzebień zęby szczerzy,
    A szczotka się jeży:
    "Czesz się, Jerzy, jak należy,
    Czesz się, Jerzy, jak należy!"
     
  • Ada Kopcińska-Niewiadomska
    Gwiazdki złociste
    Gwiazdki złociste - pszczoły złote,
    sny najpiękniejsze rozrzućcie nocą.

    Gwiazdki złociste - kwiatki mleczu,
    sny najpiękniejsze przynieście dzieciom.

    A potem niech wiatr baśniowy zawieje
    i niech się we śnie dalej dzieje...
     

Regulamin | Kontakt | Polityka Cookies

.:: Copyright © 2009-2017 ekarteczka All Rights Reserved. Powered ekarteczka.pl ::.N
23.22.61.134 -> czas generowania strony: 0.0158088207245 sek.
[Polecamy] Kartki | Kartki Walentynkowe

statystyka